Obecność marki na targach: 7 błędów, które kosztują firmy klientów i pieniądze
Targi to jedno z najdroższych narzędzi marketingowych w arsenale firmy. Wpisowe, stoisko, logistyka, zespół, noclegi – sumy łatwo przekraczają 50, 100, a nawet kilkaset tysięcy złotych. I to wszystko po to, żeby przez 2–4 dni rozmawiać z klientami twarzą w twarz.
Tym bardziej boli, gdy ta inwestycja nie przynosi efektów – nie dlatego, że targi były złe, ale dlatego, że firma popełniła błędy, których można było łatwo uniknąć. Oto siedem najczęstszych z nich.
Błąd 1: Stoisko za małe do swoich ambicji
„Weźmiemy 9 m², to wystarczy” – słyszano to wiele razy. A potem okazuje się, że firma chce mieć ekspozycję produktów, strefę recepcji, miejsce do rozmów i ekran z prezentacją. Na 9 m². I żeby się to wszystko zmieściło, lady stoją jedna przy drugiej, przejście ma 60 cm, a rozmowy z klientami toczą się w hałasie hali, bo nie ma gdzie usiąść.
Powierzchnia stoiska powinna wynikać z funkcji, nie z oszczędności. Przed wyborem metrażu odpowiedz sobie: ile osób będzie jednocześnie rozmawiać na Twoim stoisku? Ile produktów chcesz pokazać? Czy potrzebujesz strefy prywatnej?
Błąd 2: Stoisko bez stref funkcjonalnych
Dobra przestrzeń targowa to nie tylko ladka i rollup. To zestaw stref: wejście (pierwsze wrażenie), ekspozycja (co sprzedajesz), strefa rozmów (gdzie rozmawiasz z potencjalnym klientem), recepcja (gdzie zapisujesz kontakty). Stoiska, które tych stref nie mają, są albo przeładowane, albo puste – i w obu przypadkach utrudniają kontakt z odwiedzającymi.
Błąd 3: Grafika, która mówi wszystko i nic
„Nowoczesna firma z wieloletnim doświadczeniem oferująca kompleksowe rozwiązania dla wymagających klientów.” Takie hasło widzi się na targach regularnie i żadne z tych słów nic nie znaczy. Grafika na stoisku to pierwsze 3 sekundy kontaktu z marką. W tych 3 sekundach potencjalny klient musi zrozumieć, czym się zajmujesz i czy warto podejść. Jeśli nie zrozumie, przejdzie dalej.
Dobrze działają: jeden konkretny komunikat, zdjęcie produktu lub efektu, wyraźny punkt kontaktowy. Nie działają: ściany tekstu, zestawy odznak i certyfikatów, nieczytelne logotypy partnerów.
Błąd 4: Brak pomysłu na przyciągnięcie ruchu
Samo stoisko nie przyciąga ludzi. Przyciąga to, co się na nim dzieje. Firmy, które po prostu stoją i czekają, zazwyczaj stoją i czekają przez cały czas trwania targów. Firmy, które coś robią — demonstracje, pokazy na żywo, mini-prezentacje, interaktywne doświadczenia – mają kolejki.
Pomysł na ruch nie musi być spektakularny. Wystarczy: demo produktu co 2 godziny, kawka i krótka rozmowa, konkurs z nagrodą, maszyna do zdjęć. Cokolwiek, co daje ludziom powód, żeby podejść.
Błąd 5: Zespół bez przygotowania merytorycznego i sprzedażowego
Stoisko może być perfekcyjne, a efekty zerowe, jeśli obsadzone jest przez osoby, które nie wiedzą, jak rozmawiać z odwiedzającymi. Targi to intensywny maraton rozmów. Każda rozmowa to potencjalny lead, ale tylko wtedy, gdy ktoś ją poprowadzi, zapyta o potrzeby, zanotuje dane kontaktowe i umówi follow-up.
Przed targami warto zainwestować godzinę w przygotowanie zespołu: kto jest Waszym klientem? Co macie mu do powiedzenia? Jak zapisujecie kontakty? Kto odpowiada za follow-up?
Błąd 6: Ignorowanie konkurencji na hali
Targi to jedyne miejsce, gdzie możesz w ciągu jednego dnia zobaczyć, jak wyglądają, co komunikują i jak sprzedają Twoi konkurenci. Ta wiedza jest bezcenna. Firmy, które tego nie robią, wychodzą z targów bez połowy potencjalnej wartości.
Wyznacz jedną osobę z zespołu, która poświęci kilka godzin na obchód hali, ze zdjęciami, notatkami i obserwacjami. To lepszy research niż niejedna agencja doradcza.
Błąd 7: Brak follow-upu po targach
Targi kończą się po 2–4 dniach. Sprzedaż zaczyna się 2 tygodnie później — jeśli ktoś zadbał o kontakt z odwiedzającymi. Branżowe badania mówią, że większość zebranych na targach wizytówek i kontaktów nigdy nie dostaje żadnej odpowiedzi po wydarzeniu. To marnotrawstwo na wielką skalę.
Plan follow-upu powinien być gotowy przed targami, nie po nich. Kto wysyła wiadomości? W jakim czasie? Z jakimi materiałami? Automatyzacja e-mail i CRM tu bardzo pomagają.
Unikanie tych siedmiu błędów nie wymaga dużego budżetu – wymaga planowania. A planowanie jest dokładnie tym, w czym możemy pomóc. Jeśli planujesz targi i chcesz zadbać o efekt, porozmawiaj z nami zanim zaczniesz.
